Rozlewisko przy DW 790 w Strzemieszycach – prokuratura bada sprawę ścieków

2 min czytania
Rozlewisko przy DW 790 w Strzemieszycach – prokuratura bada sprawę ścieków

W rejonie DW 790 w Strzemieszycach doszło do rozlania nieczystości, których ślad zaprowadził służby aż do pobliskiego zakładu drobiarskiego – i to najpierw mieszkańcy, a potem inspektorzy i policja. W Dąbrowie Górniczej śledztwo wszczęte ma zostać na podstawie przekazanego materiału dowodowego. Atmosfera była gęsta od zapachu i pytań o odpowiedzialność.

  • Ślad dymu i próbki – jak ustalono źródło zanieczyszczenia
  • Zespoły ratunkowe i prokuratura – następne kroki po zbieraniu dowodów

Ślad dymu i próbki – jak ustalono źródło zanieczyszczenia

Pierwsze zgłoszenia o nieprzyjemnym zapachu trafiły do Straży Miejskiej w Dąbrowie Górniczej w środę wieczorem. Mieszkańcy wskazywali okolicę jednej z firm spożywczych przy ul. Głównej jako miejsce, gdzie problem narasta. W kolejnych dniach na miejscu pracowały służby i inspektorzy, którzy pobrali próbki z rozlewiska i dokumentowali zdarzenie.

Kluczowym elementem ustaleń był test z dymieniem rury przeprowadzony na prośbę przedstawicieli Dąbrowskich Wodociągów – dym wprowadzony do instalacji ulatniał się na terenie zakładu, co wskazywało na powiązanie z miejsca emisji ze ściekiem wypływającym na łąkę. Kontrolę przedsiębiorstwa przeprowadzili także pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Zespoły ratunkowe i prokuratura – następne kroki po zbieraniu dowodów

W działaniach uczestniczyli przedstawiciele:

  • Centrum Zarządzania Kryzysowego,
  • Wydziału Ochrony Środowiska,
  • Dąbrowskich Wodociągów,
  • Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska,
  • Straży Pożarnej,
  • Policji.

Służby prowadziły badania miejsca zdarzenia, wykonywały dokumentację fotograficzną i zabezpieczały próbki do analiz. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego policja przekazała do prokuratury wniosek o wszczęcie śledztwa w poniedziałek. To formalny krok, który może doprowadzić do ustalenia odpowiedzialności karnej lub administracyjnej.

Dla mieszkańców oznacza to, że sprawa przestaje być wyłącznie incydentem technicznym – trafiła na szczebel, gdzie oceniane będą dowody, okoliczności i ewentualne naruszenia przepisów ochrony środowiska.

W praktyce warto pamiętać o kilku rzeczach: unikać kontaktu z miejscami widocznego rozlewiska, zgłaszać nowe objawy zapachu czy zanieczyszczeń odpowiednim służbom oraz śledzić komunikaty Wydziału Ochrony Środowiska i Centrum Zarządzania Kryzysowego. Kontrole i analizy próbek powinny wyjaśnić skalę zagrożenia i kto odpowie za usuwanie skutków zanieczyszczenia.

na podstawie: Urząd Miejski Dąbrowa Górnicza.

Autor: krystian