Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Zarobił na puzon w niemieckim cyrku. W Dąbrowie znalazł swoje miejsce

Zarobił na puzon w niemieckim cyrku. W Dąbrowie znalazł swoje miejsce

FOT. Urząd Miejski Dąbrowa Górnicza

Najpierw był niemiecki cyrk i praca w polskiej orkiestrze, potem sceny filharmoniczne oraz przypadek związany z większym mieszkaniem. Zbigniew Cofór nie planował typowej drogi do Miejskiej Orkiestry Dętej w Dąbrowie Górniczej. Dziś trudno wyobrazić go sobie bez puzonu i zespołu, który nazywa drugą rodziną. W jego historii muzyka idzie w parze z cierpliwością, regularną pracą i poczuciem odpowiedzialności za innych.

  • Pierwszy puzon miał swoją cenę
  • Przypadek związany z mieszkaniem doprowadził go do orkiestry
  • Koncert na żywo pokazuje, czego nie słychać przez ekran

Pierwszy puzon miał swoją cenę

Puzon zainteresował Zbigniewa Cofóra od początku. Wyróżnia go charakterystyczny suwak i brzmienie, którego nie sposób pomylić z innym instrumentem. Żeby jednak zagrać na własnym, przyszły muzyk musiał najpierw na niego zarobić.

Pomogła praca w polskiej orkiestrze występującej w niemieckim cyrku. Dla młodego człowieka była to nie tylko przygoda, lecz także konkretny sposób na zdobycie instrumentu.

„Na swój pierwszy instrument zarobiłem, pracując… w polskiej orkiestrze w niemieckim cyrku”.

Cofór podkreśla, że muzyczne marzenia rzadko spełniają się bez wysiłku. W jego przypadku puzon nie był zwykłym zakupem, ale efektem własnej pracy. To doświadczenie dobrze pasuje do jego podejścia do grania – talent może pomóc, lecz bez ćwiczeń nie wystarczy.

Instrument dęty wymaga regularności i troski o brzmienie. Puzonista mówi wprost, że zaniedbania szybko wychodzą na jaw, a sam instrument nie wybacza lenistwa.

Przypadek związany z mieszkaniem doprowadził go do orkiestry

Zanim Cofór związał się z miejskim zespołem, miał już doświadczenie w filharmonii oraz w innych orkiestrach i zespołach. Szukał jednak nie tylko kolejnego miejsca do występów. Ważne były dla niego także relacje, przywiązanie i poczucie, że należy do określonej grupy.

Droga do Miejskiej Orkiestry Dętej prowadziła przez sprawę mieszkaniową. Podczas poszukiwania większego lokum wraz z rodziną trafił do Damelu. Powiązanie z zakładem miało pomóc w załatwieniu formalności. Ostatecznie związał się z nim przez orkiestrę.

„Niektórzy trafiają do orkiestry z wielkiego artystycznego planu, ja – można powiedzieć – trochę również z powodów mieszkaniowych”.

Ten nieoczywisty początek przerodził się w wieloletnią obecność w zespole. Cofór pełni dziś funkcję prezesa stowarzyszenia Miejska Orkiestra Dęta w Dąbrowie Górniczej.

Wspólne granie oznacza dla niego znacznie więcej niż wykonywanie własnej partii. Każdy muzyk musi słuchać pozostałych, pilnować tempa i wiedzieć, kiedy wyeksponować swoje brzmienie, a kiedy zostawić przestrzeń innym. Jeden brakujący albo niedostatecznie przygotowany element wpływa na całość występu.

Dlatego sukces orkiestry nie jest przypisywany jednej osobie. Składają się na niego doświadczenie, energia i praca wszystkich muzyków. Próby, koncerty, wyjazdy oraz przygotowania sprawiają, że między członkami zespołu powstają silne więzi. Cofór określa orkiestrę mianem drugiej rodziny.

Koncert na żywo pokazuje, czego nie słychać przez ekran

Miejska Orkiestra Dęta pojawia się podczas uroczystości państwowych, lokalnych obchodów i oficjalnych wydarzeń. Muzycy występują również przy okazji wydarzeń sportowych oraz spotkań integrujących mieszkańców.

Cofór zwraca uwagę, że repertuar zespołu jest szerszy, niż mogłoby się wydawać osobom kojarzącym orkiestry dęte wyłącznie z tradycyjnymi marszami czy oprawą uroczystości. W programie znajdują się różne gatunki, dzięki czemu koncerty mogą zainteresować odbiorców o odmiennych gustach.

„Orkiestry dętej nie da się naprawdę poczuć przez ekran czy głośnik”.

Na żywo słychać pełne brzmienie instrumentów, widać pracę muzyków i reakcję publiczności. Dla mieszkańców Dąbrowy Górniczej najbliższą okazją do spotkania z zespołem będą koncerty plenerowe:

  • 9 sierpnia w Parku Podlesie,
  • 16 sierpnia w Parku Zielona,
  • 23 sierpnia w Parku Zielona.

W repertuarze orkiestry ważne miejsce zajmują muzyka klasyczna, utwory związane z orkiestrami dętymi oraz big-bandem. Sam Cofór słucha różnych gatunków, ale właśnie do tych brzmień wraca najczęściej. Jego zdaniem nawet dobrze znany utwór może przy kolejnym słuchaniu odsłonić nowy szczegół.

Muzyka nauczyła go pokory, cierpliwości i systematyczności. Te same zasady przydają się podczas przygotowań do koncertu, ale także poza sceną. Puzon, który zdobył dzięki pracy w cyrkowej orkiestrze, stał się początkiem drogi prowadzącej do zespołu, z którym związał się na stałe.

na podstawie: Urząd Miejski w Dąbrowie Górniczej.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Dąbrowa Górnicza). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.