[KOSZYKÓWKA] MKS Dąbrowa Górnicza – Śląsk Wrocław 97:80 w PGE Basket Lidze. Odpowiedź gospodarzy w trzeciej kwarcie

[KOSZYKÓWKA] MKS Dąbrowa Górnicza – Śląsk Wrocław 97:80 w PGE Basket Lidze. Odpowiedź gospodarzy w trzeciej kwarcie

Śląsk zbliżył się na 11 punktów, ale właśnie wtedy gospodarze odpowiedzieli i przed ostatnią kwartą prowadzili już 75:55. MKS Dąbrowa Górnicza wygrał z WKS Śląskiem Wrocław 97:80 w trzeciej kolejce PGE Basket Ligi, przystępując do meczu z ósmego miejsca w tabeli i czterema punktami; wrocławianie byli na 14. pozycji z trzema punktami.

Niedzielne spotkanie, rozegrane 18 października, miało dla dąbrowian także wymiar sportowego rewanżu. Dwa poprzednie bezpośrednie mecze wygrywał Śląsk, w tym marcowe starcie we Wrocławiu 95:90. Bilans ostatnich pięciu spotkań tych drużyn nadal przemawiał jednak za MKS-em – trzy zwycięstwa gospodarzy niedzielnego meczu przy dwóch wygranych rywali. Tym razem miejscowi od początku pracowali na to, by dopisać kolejny sukces.

Od 24:15 do 49:32 – MKS buduje przewagę

Pierwsza kwarta dała kibicom w Dąbrowie Górniczej dobry sygnał. MKS zdobył 24 punkty, Śląsk odpowiedział 15, więc po dziesięciu minutach gospodarze mieli dziewięć oczek zapasu. To był solidny początek, ale jeszcze nie taki, który pozwalałby spokojnie myśleć o wyniku. Przed meczem wrocławianie mieli przecież za sobą ligowe zwycięstwo 82:69 nad Kingiem Szczecin, odniesione 10 października po wysokiej porażce z Arką na inaugurację sezonu.

Dąbrowianie nie pozwolili jednak Śląskowi zmniejszyć strat w drugiej odsłonie. Wygrali ją 25:17, dzięki czemu wynik urósł do 49:32. Różnica wzrosła z dziewięciu do 17 punktów, a gospodarze mieli już wyraźną przewagę przed dalszą częścią spotkania. W tym meczu prowadzili nawet różnicą 24 oczek, choć goście pokazali jeszcze, że potrafią się do nich zbliżyć.

Na obraz gry warto spojrzeć również przez liczby. MKS zakończył spotkanie z 36 zbiórkami przy 29 Śląska oraz 25 asystami przy 17 wrocławian. Różnica w stratach była niewielka – 18 po stronie gospodarzy i 17 po stronie gości. Dąbrowianie wygrali mimo niższej skuteczności rzutów, wynoszącej 48 procent wobec 56 procent rywali.

Śląsk zbliżył się na 11 punktów, ale odpowiedź była szybka

Najważniejszy dla przebiegu meczu moment przyszedł w trzeciej kwarcie. Śląsk odrobił część strat i zbliżył się na 11 punktów. Przy takiej różnicy wrocławianie mogli jeszcze myśleć o powrocie do gry, lecz MKS szybko odpowiedział. Całą odsłonę wygrał 26:23 i przed czwartą kwartą na tablicy widniało 75:55. Gospodarze mieli więc większą przewagę niż na jej początku, mimo że po drodze rywale zdołali ją uszczuplić.

Ostatnie dziesięć minut Śląsk wygrał 25:22, ale na odrobienie wcześniejszych strat to nie wystarczyło. Końcowe 97:80 dobrze pokazuje, ile dąbrowianie zyskali w pierwszych trzech kwartach. Goście potrafili zareagować, jednak za każdym razem pozostawał im do odrobienia duży dystans.

Dla MKS-u to kolejny krok w sezonie, w którym trener Artur Gronek wskazał awans do pierwszej ósemki po pierwszej rundzie i kwalifikację do Pucharu Polski jako pierwszy cel zespołu. Po trzech kolejkach dąbrowianie pozostali jedyną niepokonaną drużyną PGE Basket Ligi. Jakub Musiał po meczu mówił, że zespół „pokazał swoją siłę”, i wyraził nadzieję na podobną grę w kolejnych spotkaniach. Dla miejscowych kibiców niedzielny wynik jest tym przyjemniejszy, że przyszedł w starciu ze Śląskiem, który jeszcze w marcu schodził zwycięsko z parkietu po meczu tych drużyn.

MKS Dąbrowa GórniczaStatystykaWKS Śląsk Wrocław
97Punkty80
D. Kountz (24)Najlepiej punktującyM. Parsons (21)
36Zbiórki29
M. Nagel (7)Top zbiórkiRobinson Devin (7)
25Asysty17
J. Hall (11)Top asystyScruggs Paul (6)
18Straty17
523PT %22
Musial Jakub (3)Top 3PTA. Wrzeszcz (2)
4Punkty w tabeli3
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły