Legia szybko odjechała. MKS Dąbrowa Górnicza stanie przed trudnym rewanżem

Legia szybko odjechała. MKS Dąbrowa Górnicza stanie przed trudnym rewanżem

FOT. MKS Dąbrowa Górnicza

W Warszawie MKS Dąbrowa Górnicza wszedł w serię play off z nadzieją, ale po kilku minutach zrobiło się wyraźnie pod górkę. Legia najpierw pilnowała wyniku, a potem zaczęła dokładać kolejne ciosy po obu stronach parkietu, aż przewaga urosła do rozmiarów, które trudno było już gonić. Twardy, intensywny mecz szybko pokazał, że w tej serii margines błędu jest minimalny. Rewanż nadejdzie bardzo szybko.

  • Początek dawał jeszcze nadzieję na wyrównane starcie
  • Po przerwie przewaga Legii tylko rosła
  • Liczby najlepiej pokazują, gdzie MKS szukał punktów

Początek dawał jeszcze nadzieję na wyrównane starcie

Przed pierwszym gwizdkiem Andrzej Pluta odebrał statuetkę dla MVP sezonu zasadniczego, a chwilę później rozpoczęła się już czysta walka o każdy centymetr parkietu. Wynik otworzył Ron Curry, trafiając z wyskoku, a potem przez moment mecz żył wymianą trafień z dystansu między Michałem Kolendą i Dalem Bonnerem.

Z czasem to jednak Legia zaczęła przejmować kontrolę. W końcówce pierwszej kwarty warszawianie zacisnęli obronę, odcięli dąbrowian od wygodnych pozycji i po 10 minutach prowadzili 26:15. Jeszcze nie była to przepaść, ale kierunek meczu zrobił się już czytelny.

Po przerwie przewaga Legii tylko rosła

Druga kwarta przyniosła więcej fizycznej gry niż płynnych akcji. Luther Muhammad próbował brać odpowiedzialność za atak MKS na siebie, Marcin Piechowicz dołożył celny rzut z dystansu, a Adrian Bogucki walczył pod koszem i zbierał cenne piłki. Legia odpowiadała jednak spokojnie i konsekwentnie, bez nerwowych ruchów. Na przerwę zespoły schodziły przy wyniku 48:34 dla gospodarzy.

Po zmianie stron MKS rozpoczął od trafienia Martina Peterki po podaniu Dale’a Bonnera, ale odpowiedź przyszła niemal natychmiast. Warszwianie wrzucili wyższy bieg, a ich przewaga w połowie trzeciej kwarty urosła już do 66:44. Wtedy stało się jasne, że dąbrowianie będą musieli szukać nie tylko punktów, ale i nowej energii, której tego wieczoru brakowało. Ostatecznie po trzech kwartach Legia prowadziła 77:51, a w ostatniej odsłonie tylko dopięła plan. Młody Jakub Wojdała dał jeszcze krótki impuls, trafiając z linii rzutów wolnych i zza łuku, lecz był to tylko epizod w meczu, który gospodarze mieli już pod pełną kontrolą. Spotkanie zakończyło się wynikiem 100:66.

Liczby najlepiej pokazują, gdzie MKS szukał punktów

W dąbrowskim zespole najwięcej punktów zdobyli:

  • Adrian Bogucki – 10
  • Dale Bonner – 9
  • Martin Peterka – 9
  • Luther Muhammad – 8
  • Marcin Piechowicz – 6
  • Aleksander Załucki – 6

Po stronie Legii najskuteczniejsi byli:

  • Shane Hunter – 19
  • Michał Kolenda – 13
  • Dominic Brewton III – 12
  • Race Thompson – 12
  • Jayvon Graves – 11
  • Carl Ponsar – 11

Po takim otwarciu serii MKS będzie musiał szybko uporządkować obronę i podnieść skuteczność, bo w play off jeden słabszy wieczór potrafi natychmiast przełożyć się na wynik całej rywalizacji.

na podstawie: Miejski Klub Sportowy Dąbrowa Górnicza.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (MKS Dąbrowa Górnicza). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.