Dramatyczna porażka MKS II po dogrywce – zabrakło sił po heroicznej walce

FOT. Miejski Klub Sportowy Dąbrowa Górnicza
We wtorkowy wieczór w hali Centrum atmosfera była gęsta od napięcia – rezerwy MKS pokazały charakter, ale w końcowych minutach zabrakło świeżości. Dąbrowa Górnicza oglądała mecz, w którym determinacja i skuteczność kilku zawodników utrzymywały wynik na styku aż do przedłużenia. To był pojedynek, który długo pozostanie w pamięci kibiców.
- MKS II Dąbrowa Górnicza trzymał się planu mimo osłabień kadrowych
- Dogrywka i braki w rotacji przesądziły o losach spotkania z AZS AWF Miners Katowice
- Statystyki mówią o pojedynczych liderach i walce na tablicach
MKS II Dąbrowa Górnicza trzymał się planu mimo osłabień kadrowych
Zespół przystąpił do spotkania znacząco osłabiony – poza składem zabrakło trzech ważnych graczy, którzy razem z drużyną U19 od 25 lutego walczą w finałach Młodzieżowych Mistrzostw Polski w Sopocie. W efekcie trener drużyny rezerw miał do dyspozycji wąską rotację; rolę grającego asystenta pełnił także szkoleniowiec na boisku.
Mecz rozpoczął się od wzajemnego badania sił. Pierwsza kwarta kończyła się minimalnym prowadzeniem gospodarzy po dwóch celnych rzutach zza linii 6,75 autorstwa Brajana Płatka – po 10 minutach tablica pokazywała 20:18. Druga kwarta była bardziej wyrównana; dzięki punktom duetu Maciej Zabłocki i Krystian Zawadzki przewaga urosła do kilku punktów, lecz gospodarze schodzili na przerwę przegrywając 41:43.
Dogrywka i braki w rotacji przesądziły o losach spotkania z AZS AWF Miners Katowice
Trzecia i czwarta kwarta to ciągły kurs wynikowy wokół remisu. W kluczowych momentach katowiczanie wyszli na niewielką przewagę, którą powiększyli wsadem Mikołaja Jopka na 14 sekund przed końcem – wynik brzmiał wtedy 89:86. W ostatniej akcji regulaminowego czasu gry Brajan Płatek trafił za trzy punkty przy 5 sekundach na zegarze, doprowadzając do dogrywki.
W dodatkowym czasie gry kondycyjne braki dały jednak znać o sobie: wielu graczy z MKS II spędziło na parkiecie znaczące minuty, a zmęczenie przechyliło szalę na stronę gości. Po dwóch celnych trójkach w dogrywce zwycięstwo odjechało do Katowic – końcowy wynik 100:105 dla AZS AWF Miners Katowice.
Statystyki mówią o pojedynczych liderach i walce na tablicach
Wyniki i liczby jasno pokazują, kto ciągnął grę rezerw:
MKS II Dąbrowa Górnicza:
- Maciej Zabłocki – 37 pkt., 11 zbiórek
- Wiktor Kurowski – 19 pkt., 17 zbiórek (w tym 7 na atakowanej tablicy)
- Robert Misiak – 15 pkt.
- Brajan Płatek – 13 pkt.
- Kamil Wójciak – 3 pkt., 11 asyst
- Najdłużej na boisku: Maciej Zabłocki, Wiktor Kurowski, Dawid Boryka – po 40 min; Kamil Wójciak ponad 36 min
AZS AWF Miners Katowice:
- Bartosz Folga – 24 pkt.
- Mikołaj Jopek – 23 pkt., 13 zbiórek
- Mateusz Pluta – 21 pkt.
To spotkanie udowodniło, że przy wąskiej rotacji nawet bardzo dobra forma kilku zawodników może nie wystarczyć. MKS II pozostawia po sobie obraz drużyny walczącej bez kompleksów — potrzeba jednak głębszej ławki, by utrzymać tempo przez pełne 45 minut. Dla kibiców to był wieczór pełen emocji: świetne indywidualne występy, dramatyczne akcje i wrażenie, że przy nieco szczęścia wynik mógł pójść w drugą stronę.
na podstawie: MKS Dąbrowa Górnicza.
Autor: krystian

