W Ząbkowicach stoi kokpit Airbusa. Tu zaczyna się lot bez biletu

W Ząbkowicach stoi kokpit Airbusa. Tu zaczyna się lot bez biletu

FOT. Urząd Miejski Dąbrowa Górnicza

W Ząbkowicach, przy ul. Zabłockiego, stoi kokpit Airbusa A320 zrobiony tak dokładnie, że pierwsze emocje przychodzą jeszcze przed startem. To nie szkolna sala i nie muzealna makieta, lecz miejsce, w którym można na chwilę usiąść po stronie pilotów. Najpierw jest ciekawość, potem skupienie, a zaraz po nim szybki kurs w stronę prawdziwych lotniczych odczuć. Za wszystkim stoi Przemysław Pniak, który z pasji do latania zbudował atrakcję znaną już daleko poza Ząbkowicami.

  • Kokpit, który od razu wciąga w lotniczą grę
  • Pasja, która przeszła z domu do własnego biznesu
  • Miejsce dla ciekawych i dla tych, którzy szykują się do rozmów

Kokpit, który od razu wciąga w lotniczą grę

W środku nie ma miejsca na improwizację. Airbus A320 działa tu tak, jak w prawdziwej kabinie – zamiast wolanta jest boczny drążek, a każdy ruch trzeba wykonywać precyzyjnie. To właśnie ta różnica między Airbusami a Boeingami robi wrażenie na osobach, które pierwszy raz siadają za sterami.

Symulacja szybko przestaje być zabawą „na chwilę”. Start, podwozie, ustawienie prędkości, autopilot, korekty kursu – wszystko układa się w sekwencję, która wymaga uwagi i trzyma w napięciu. Na trasie do Madery dochodzi jeszcze wiatr przy lądowaniu w Santa Cruz, z którego tamtejsze lotnisko słynie wśród lotników. Dla osób siedzących w kokpicie to kilka minut intensywnego sprawdzania się, a nie zwykła przejażdżka po mieście.

„Troszkę nos niżej” – takie komunikaty padają tu nie po to, by dodać dramaturgii, ale by utrzymać maszynę w ryzach.

Pasja, która przeszła z domu do własnego biznesu

Przemysław Pniak nie znalazł się w tym miejscu przypadkiem. Lotnictwo było obecne w jego domu od dawna, bo ojciec w czasie służby wojskowej obsługiwał pas na lotnisku w Pyrzowicach. Najpierw było modelarstwo, potem modele sterowane radiowo, a dopiero później symulatory, które z czasem zamieniły się w konkretny pomysł na działalność.

Wspólnikiem Pniaka jest Tomek, przyjaciel z Łodzi poznany jeszcze w Anglii. Obaj mają licencje pilotów i latają awionetkami, ale Airbus A320 pozostaje dla nich czymś więcej niż tylko urządzeniem do zabawy. To także kawałek marzenia o prawdziwym lataniu.

Właściciel podkreśla, że miejsce nie służy szkoleniu zawodowemu. To ma być przede wszystkim dobra przygoda i solidna porcja emocji.

„To jest po prostu zabawa, a miejsce ma cieszyć” – mówi Pniak.

Nie ukrywa też, że kalendarz bywa zapełniony po brzegi. Sam dogląda wszystkiego, bo chce pilnować jakości i tego, by symulator działał tak, jak powinien. Z jego słów przebija proste przekonanie: czasu jest mało, a doba ma tylko 24 godziny. I właśnie dlatego wszystko musi być dopięte na ostatni guzik.

Miejsce dla ciekawych i dla tych, którzy szykują się do rozmów

Do symulatora zaglądają nie tylko osoby, które chcą spróbować czegoś nowego. Zdarzają się też piloci awionetek, którzy przed rozmową kwalifikacyjną w Wizz Airze chcą poczuć, jak wygląda praca w bardziej zaawansowanym kokpicie. Taki trening nie zastępuje zawodowego szkolenia, ale pomaga oswoić technikę, układ przyrządów i tempo pracy.

To miejsce ma też bardzo rodzinny wymiar. Niespełna 7-letni syn Pniaka regularnie przychodzi do symulatora, siada obok ojca i bawi się sterowaniem. Dla rodzica to już nie tylko hobby, lecz także nadzieja, że kiedyś chłopiec pójdzie dalej tą samą drogą.

„Chciałbym, żeby w życiu zajął się prawdziwym lataniem” – przyznaje Pniak.

Symulator przy ul. Zabłockiego działa:

  • poniedziałek–piątek – 12.00–20.00
  • sobota–niedziela – 9.00–17.00

To jeden z tych punktów na mapie Dąbrowy Górniczej, gdzie technika spotyka się z pasją, a zwykła wizyta potrafi skończyć się opowieścią o locie na Maderę, burzy nad trasą i lądowaniu, które naprawdę podnosi tętno.

na podstawie: Urząd Miejski w Dąbrowie Górniczej.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski Dąbrowa Górnicza). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.