Spór o budowę mieszkań przy Kwiatkowskiego. RTBS wyjaśnia stanowisko

Spór o budowę mieszkań przy Kwiatkowskiego. RTBS wyjaśnia stanowisko

Mieszkańcy odebrali klucze do nowych lokali, ale za zakończoną budową wciąż ciągną się nierozliczone prace i wzajemne roszczenia. Regionalne Towarzystwo Budownictwa Społecznego odpowiada na publikację „Faktu” dotyczącą podwykonawców inwestycji przy ul. Kwiatkowskiego w Dąbrowie Górniczej. Spółka twierdzi, że nie może wypłacić pieniędzy bez sprawdzenia dokumentów, zakresu robót i wysokości należności. Kolejny etap ma polegać na wspólnej weryfikacji wykonanych prac.

RTBS podkreśla, że najważniejszym celem inwestycji było przekazanie mieszkań lokatorom w zakładanym terminie. Pomimo problemów pojawiających się podczas budowy prace zostały doprowadzone do końca, a mieszkańcy otrzymali klucze do lokali.

Stanowisko spółki jest odpowiedzią na zarzut, że inwestor pozostawał bierny wobec problemów firm pracujących przy przedsięwzięciu. Według RTBS od wielu miesięcy odbywały się rozmowy z generalnym wykonawcą i podwykonawcami. Organizowano narady, spotkania oraz inwentaryzacje, a firmom wyjaśniano, jakie dokumenty są potrzebne do uruchomienia zgodnej z prawem procedury bezpośredniej zapłaty.

  • Podwykonawcy wskazują na należności, RTBS opisuje sporne roboty
  • Dodatkowe prace miały utrzymać budowę mimo opóźnień
  • Weryfikacja robót ma poprzedzić ewentualne wypłaty

Podwykonawcy wskazują na należności, RTBS opisuje sporne roboty

Spółka zaznacza, że sprawa nie ogranicza się do pytania, czy podwykonawca wykonał pracę i nie dostał za nią wynagrodzenia. W ocenie RTBS trzeba jeszcze ustalić, jaki zakres robót faktycznie wykonano, czy prace zostały zrealizowane w terminie oraz jakie koszty poniósł generalny wykonawca, gdy konieczne było przejęcie części zadań lub zlecenie ich innym firmom.

RTBS przedstawił informacje dotyczące trzech podwykonawców:

  • SFG Glass odpowiadała za szklane balustrady i płyty HPL pod balkonami. Termin zakończenia prac wyznaczono na 26 listopada 2025 roku, jednak zasadniczy zakres robót został ukończony dopiero około lipca 2026 roku. Z powodu opóźnienia generalny wykonawca miał kupować materiały, wynajmować sprzęt, zapewniać dodatkowych pracowników i korzystać z wykonawstwa zastępczego.
  • Thermag wykonywała wewnętrzne instalacje sanitarne. Termin przypadał na 1 stycznia 2026 roku, a podstawowe prace zakończono około lipca. Według RTBS część usterek nadal jest usuwana. Spółka wskazuje także na protokoły opisujące wolne tempo robót, braki kadrowe i problemy z dostawami materiałów. W jednym przypadku miały zostać wykorzystane urządzenia sanitarne wcześniej zdemontowane z innych budynków.
  • DIPP zajmowała się deskami kompozytowymi na tarasach i balkonach. Roboty miały zakończyć się 15 stycznia 2026 roku, lecz wykonano je około lipca. Inwentaryzacja wykazała, według RTBS, realizację mniej więcej 70 proc. zleconego zakresu, podczas gdy firma domagała się wyższego wynagrodzenia.

W odniesieniu do DIPP RTBS informuje również o zastrzeżeniach do dokumentacji materiałów. Spółka twierdzi, że dokumenty dotyczące dopuszczenia ich do stosowania w budownictwie zostały sfałszowane. Podwykonawca miał też nie dostarczyć kompletnej dokumentacji powykonawczej mimo wezwań. Z tego powodu generalny wykonawca musiał zlecić przygotowanie dokumentacji dopuszczenia jednostkowego i pokryć związane z tym koszty.

Wszystkie te kwestie mają znajdować potwierdzenie w dokumentach budowy, protokołach narad, inwentaryzacjach i korespondencji między stronami. RTBS przekonuje, że bez ich przeanalizowania nie da się uczciwie ustalić, jaka kwota rzeczywiście należy się poszczególnym firmom.

Dodatkowe prace miały utrzymać budowę mimo opóźnień

Generalny wykonawca, czyli firma Remar, miał podejmować działania pozwalające kontynuować inwestycję mimo problemów z realizacją części zakresów. Chodziło między innymi o zakup materiałów, wynajem sprzętu, zatrudnienie dodatkowych osób oraz przekazanie robót innym podmiotom.

Takie wydatki mogą później zostać uwzględnione w rozliczeniach z podwykonawcą. W efekcie strony muszą ustalić nie tylko wartość wykonanych robót, lecz także koszty prac zastępczych, materiałów i innych działań podjętych w celu dokończenia inwestycji. To właśnie dlatego spółka opisuje konflikt jako bardziej złożony niż zwykły spór o niewypłacone faktury.

RTBS podkreśla, że nie jest stroną umów zawartych między generalnym wykonawcą a jego podwykonawcami. Nie decydował o liczbie pracowników, organizacji robót ani terminach zamawiania materiałów. Jednocześnie, jako inwestor, może ponosić odpowiedzialność za bezsporne należności podwykonawców, jeśli zostaną spełnione wymagane warunki.

„Nie możemy jednak wypłacać środków publicznej spółki bez wcześniejszego ustalenia zasadności i wysokości roszczeń” – napisał Leszek Wenda, prezes zarządu Regionalnego Towarzystwa Budownictwa Społecznego.

Do 30 lipca 2026 roku wskazani podwykonawcy nie złożyli formalnych wniosków o uruchomienie procedury bezpośredniej zapłaty – wynika ze stanowiska RTBS. Wcześniej spółka miała informować ich o koniecznych dokumentach i warunkach.

Weryfikacja robót ma poprzedzić ewentualne wypłaty

Na 24 sierpnia generalny wykonawca wezwał podwykonawców do udziału w czynnościach sprawdzających stan, jakość, zakres i wartość wykonanych robót. Ustalenia z tych czynności mają pomóc w rozliczeniu prac i ocenie, czy poszczególne roszczenia są bezsporne.

Dla mieszkańców oznacza to, że przekazanie lokali nie kończy wszystkich formalnych spraw związanych z inwestycją. Spór finansowy nadal dotyczy przede wszystkim relacji między generalnym wykonawcą i firmami, które realizowały poszczególne zakresy. RTBS deklaruje, że jeśli po sprawdzeniu dokumentów i robót okaże się, iż podwykonawcom należą się określone kwoty, spółka wykona obowiązki wynikające z przepisów.

Na budowie przy ul. Kwiatkowskiego pracowało ponad 40 podwykonawców. Według RTBS nierozliczone kwestie dotyczą tylko kilku firm i mają być związane z opóźnieniami, niepełnym wykonaniem robót, koniecznością zastępowania części podmiotów oraz dodatkowymi kosztami poniesionymi przez generalnego wykonawcę.

Spółka zaznacza, że generalny wykonawca został wybrany w prawidłowo przeprowadzonym postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego. Jeżeli w przyszłości pojawią się ustawowe przesłanki do wykluczenia tej firmy z kolejnych postępowań, RTBS będzie musiał je zastosować. Na obecnym etapie nie zamierza jednak podejmować decyzji pod wpływem presji medialnej lub politycznej.

„Nie chcemy eskalować tego konfliktu. Potrzebne są rozmowy oparte na dokumentach, faktach i obowiązujących przepisach, a nie medialna presja” – stwierdził Leszek Wenda.

Celem spółki ma być równocześnie utrzymanie odpowiedzialności za inwestycję i niedopuszczenie do obciążenia RTBS zobowiązaniami, których zasadność nie została jeszcze ustalona. Weryfikacja dokumentów oraz wykonanych prac ma przesądzić, które należności mogą zostać uznane i rozliczone.

na podstawie: Urząd Miejski Dąbrowa Górnicza.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji