UM Dąbrowa Górnicza: Huta Katowice” lepsza od Breżniewa”
Źle się stało, że Huta Katowice nie powstała w takim kształcie, w jakim została zaprojektowana mówi Zbigniew Szałajda, dyrektor huty w latach 1974-80, później minister hutnictwa i wicepremier.
Piotr Purzyński: W 1974 roku zastąpił pan Kazimierza Budzyńskiego na stanowisku dyrektora budowanej huty Katowice. Jak pan zapamiętał tamten czas?
Zbigniew Szałajda: Na placu budowy była właściwie tylko rozgrzebana ziemia. Poza wykopami i ścinanym lasem w zasadzie nic tam nie było. Siedziba dyrekcji była w baraku, chyba gdzieś w okolicy Gołonoga. Był tam dyrektor Budzyński, kierowca i dwie sekretarki. I chyba jeszcze dyrektor inwestycyjny Czesław Jagła. Stanąłem i pomyślałem sobie: Zbyszek, gdzieś ty wpadł, jak ty chcesz to teraz ogarnąć.
Zacząłem od organizowania kadry. Wiedziałem, że nie da się tego zrobić bez doświadczonych menedżerów. To był zaciąg najlepszych z tych, który znałem z wielu hut, inżynierów i kierowników. Przychodzili ludzie ze Śląska, a także z Huty Sendzimira. Musiałem zorganizować cały resort z dyrektorem kadrowym na czele, bo trzeba było tysiące ludzi przeszkolić. Mieliśmy kompetentnych menedżerów, ale zwykłych hutników otrzaskanych z ogniem, gazem i temperaturami wielu wtedy nie było. Prowadziliśmy więc nabór, przede wszystkim młodych ludzi, którzy do Huty Katowice chętnie przyjeżdżali z całej Polski. Widzieli w tym swoją szansę na awans. I oni uczyli się w polskich hutach, uczyli się na stażach w Związku Radzieckim i w Niemczech. Był moment, kiedy na szkoleniu za granicą było ponad dwa tysiące ludzi. To był niesłychany wysiłek organizacyjny.
Do dziś wiele osób zadaje sobie pytanie, dlaczego kombinat w Dąbrowie Górniczej nazwano Hutą Katowice?
Sprawa ma polityczne podłoże. Roboczo to była Huta Centrum. To miała być baza dla części surowcowej górnośląskiego hutnictwa. Starego i przestarzałego. Nowoczesnymi środkami, przy mniejszym zadymieniu i mniejszej szkodliwości, nowa huta miała dostarczać gotowy wsad do dalszej przeróbki pozostałym hutom.
Związek Radziecki miał wtedy jedną z najlepszych jeśli nie najlepszą na świecie część surowcową: wielkie piece, piece konwertorowskie, martenowskie i koksownie. Dostawy części metalurgicznej były więc od nich. No i z tego powodu plac budowy miał zwiedzić towarzysz Leonid Breżniew. Przez partyjna źródła była wtedy rozpowszechniana propaganda, że tak jak Pałac Kultury i Nauki był darem Stalina dla Warszawy, tak po wizycie Breżniewa trzeba będzie nazwać hutę jego imieniem, bo to będzie dar od Związku Radzieckiego.
Jak udało się tego uniknąć?
Pierwszym sekretarzem w Katowicach był wtedy Zdzisław Grudzień, a jego nieformalnym zastępca Zdzisław Legowski. Partyjny działacz, ale mądry i rozumiejący różne problemy, w tym ekonomiczne. Poprosiłem o rozmowę i pojechałem do niego do Katowic. Przypomniałem, że ktoś kiedyś wpadł na pomysł, żeby Katowice przemianować na Stalinogród. Nieudana to była sprawa, był sprzeciw społeczny. Więc mówię: Chcecie, żeby to samo było z hutą im. towarzysza Breżniewa? Społeczność nie zaakceptuje takiej nazwy, będą się wyśmiewać. Przyznał mi rację. No i wtedy wymyśliłem neutralną nazwę Huta Katowice”. Zawołałem później grafika i on mi ten napis nad bramą wyrysował tak, jak go sobie wyobrażałem.
CZYTAJ TAKŻE: Budowali HutęKatowice i przy okazji wybudowali pół Dąbrowy
Akt erekcyjny pod trzeci wielki piec w HucieKatowice wmurowano w 1979 roku, ale do użytku oddano go dopiero w 1986 roku. Kto i dlaczego zdecydował wcześniej o przerwaniu budowy?
Ta sprawa też ma podłoże polityczne. Budowa Huty Katowice była planowana na dwa etapy. Pierwszy etap z produkcją 3 mln ton stali został zrealizowany z nadwyżką. W drugim etapie miał powstać trzeci wielki piec i walcownia blachy ciągłej. Chyba rok po tym, jak w 1980 roku odszedłem do Warszawy, do huty zaczęły przychodzić nawet urządzenia do walcowni. W Warszawie napotkałem jednak opór Komisji Planowania, która ze względu na kryzys była przeciwna dalszej budowie przemysłu ciężkiego, w tym drugiemu etapowi Huty Katowice. Przyznaję, że będąc wtedy ministrem hutnictwa, przegrałem wojnę o budowę drugiego etapu.
To że racja była po mojej stronie pokazała kilka lat później modernizacja walcowni blachy gorącej w Hucie Sendzimira w Krakowie i fakt, że myśmy importowali olbrzymie ilości blachy, która mogła być przecież walcowana w Hucie Katowice. A w ogóle ewenementem było już to, że po decyzji rządu którą spreparowała Komisji Planowania walcownię, które już prawie w komplecie były na Hucie Katowice, z powrotem sprzedaliśmy Związkowi Radzieckiemu. Oni wybudował tę walcownię o ile dobrze pamiętam w Magnitogorsku.
Źle się stało. Jerzy Gwieździński, właściwie mózg Komisji Planowania w tamtych czasach, przyznał mi potem rację. Że jak już te urządzenia były na miejscu, to trzeba było to zbudować i nie musielibyśmy modernizować walcowni ciągłej w Sendzimirze.
Bo trzeci wielki piec uruchomiony w końcu w 1986 roku był potrzebny, żeby uwolnić Hutę Sendzimira od produkcji stali i surówki. Taki był nacisk społeczny. Przecież Nowa Huta im. Lenina powstała z powodów politycznych, żeby zmajoryzować klasą robotniczą inteligenckie społeczeństwo Krakowa, które było raczej antysowieckie. Normalnie budowa takiej kolubryny obok zabytkowego Krakowa nie miała sensu.
Niezrealizowany drugi etap budowy HutyKatowice pokazuje, że w zamyśle z walcownią gorącą blach był to projekt kompletny,
No tak, myśmy nie budowali przecież pomnika dla Gierka czy kogoś innego. Dobrze wtedy analizowaliśmy zapotrzebowanie na stal. Dziś się o tym planowaniu zapomina, bo buduje się na przykład wielki port lotniczy nie mając rozeznania w zapotrzebowaniu na loty.
ZBIGNIEW SZAŁAJDA (ur. 1934) _ inżynier hutnictwa, w latach 1974-1980 dyrektor HutyKatowice w Dąbrowie Górniczej, minister hutnictwa (1980-1981), minister hutnictwa i przemysłu maszynowego (1981-1982), wiceprezes Rady Ministrów (1982-1988)._
Rozmowa przeprowadzona na okoliczność 50-lecia wbicia pierwszej łopaty na budowie HutyKatowice ukazała się w kwietniowym numerze Przeglądu Dąbrowskiego”
Urząd Miejski w Dąbrowie Górniczej, dabrowa-gornicza.pl/aktualnosci/huta-katowice-lepsza-od-brezniewa/
![]()
Ostatnie Artykuły

Zabytkowy dworzec w Ząbkowicach zmienia się od dachu. Prace potrwają do 2028 roku

62 młode talenty w muzycznej walce. Konkurs „Młodzi i zdolni” nabiera tempa

Jesień pełna scenicznych emocji - Pałac Kultury Zagłębia odsłania program

Hala Centrum z własnym prądem ze słońca. Powstanie instalacja 100 kW

Po roku wrócili do szkoły. SP 26 w Łośniu zyskała nowe oblicze

Osiem lat DIP i cały miesiąc bezpłatnych spotkań dla przedsiębiorców

Michał Anioł kontra Leonardo da Vinci. Biblioteka zaprasza na historyczne spotkanie

Patagonia w obiektywie Marka Bogacza - podróż zaczyna się w Dąbrowie

Książki, psychologia i internetowe rozmowy - MBP zaprasza na spotkanie online

Cztery klasy mundurowe w Dąbrowie Górniczej. Młodzież wybrała służbę

Teatralna noc wraca do Dąbrowy Górniczej. Zobacz, co przygotowano

Edyta Świętek w Dąbrowie Górniczej - spotkanie o ludzkich historiach

Nie każda działka stanie się budowlana. Dąbrowa Górnicza czeka na plan ogólny

120 lat dąbrowskiej biblioteki. Ocalałe książki dały początek nowej historii
Przydatne dane teleadresowe
- Muzeum Miejskie Sztygarka w Dąbrowie Górniczej - bilety, godziny, wystawy i Kopalnia Ćwiczebna
- Stacja Pogotowia Ratunkowego w Dąbrowie Górniczej - adresy, telefony i punkty kontaktowe
- Powiatowy Urząd Pracy w Dąbrowie Górniczej - kontakt, rejestracja, godziny i wsparcie dla pracodawców
- Placówka Opiekuńczo-Wychowawcza Nr 3 w Dąbrowie Górniczej - kontakt, zakres działania, skargi
- Komenda Miejska PSP Dąbrowa Górnicza - kontakt, JRG, numery alarmowe
- Miejski Zakład Gospodarowania Odpadami w Dąbrowie Górniczej - kontakt, godziny, opłaty i punkty odbioru
