Ambasadorzy rewitalizacji ruszają w dzielnice i mają obudzić sąsiedzką energię

Ambasadorzy rewitalizacji ruszają w dzielnice i mają obudzić sąsiedzką energię

W Dąbrowie Górniczej rewitalizacja schodzi z urzędowych plansz prosto na podwórka, do klubów i na osiedlowe spotkania. Za ten ruch odpowiadają „Ambasadorzy rewitalizacji” – dwa zespoły, które mają tłumaczyć, zachęcać i podsuwać mieszkańcom konkretne pomysły na działanie. To nie jest kolejny dokument do odłożenia na półkę, tylko próba zbudowania zainteresowania tam, gdzie zmiana zaczyna się od rozmowy.

  • W czterech dzielnicach projekt wychodzi do ludzi
  • Rewitalizacja ma łączyć diagnozę z codziennym życiem
  • Bez programu nie ma pieniędzy na większe zmiany

W czterech dzielnicach projekt wychodzi do ludzi

Pilotaż prowadzi Urząd Miejski, a jego wykonawcami są dwie fundacje – Fabryka Kulturalna i Akademia Sztuk Wszelakich. Ich zadaniem jest nie tylko organizowanie wydarzeń, lecz także oswajanie samego pojęcia rewitalizacji, które dla wielu brzmi wciąż dość urzędowo. Tymczasem chodzi o sprawy bardzo przyziemne: o przestrzeń, relacje, aktywność i o to, by mieszkańcy mieli realny wpływ na swoje otoczenie.

Projekt obejmuje cztery z siedmiu podobszarów rewitalizacji. To Śródmieście – Reden, Strzemieszyce Małe, Ząbkowice i Stary Gołonóg. W każdym z tych miejsc działania mają trochę inny rytm, bo inne są potrzeby i lokalny charakter dzielnic. W jednym miejscu ważniejsze będzie spotkanie i rozmowa, w innym warsztat, spacer badawczy albo wspólne tworzenie czegoś, co zostaje na dłużej.

Co zaplanowano w poszczególnych dzielnicach

W Śródmieściu i na Redenie pierwsze spotkanie odbędzie się 27 kwietnia w siedzibie Dąbrowskiego Inkubatora Przedsiębiorczości. Uczestnicy mają rozmawiać o tym, jak realnie wpływać na najbliższe otoczenie i jak odczytywać przemysłowe korzenie tych części miasta jako atut, a nie ciężar. W części warsztatowej przewidziano wykonywanie świeczników z betonu architektonicznego. Zajęcia mają ruszyć o godz. 17, udział jest bezpłatny, a zapisy prowadzone są pod numerem 506 418 147.

W Strzemieszycach Małych program układa się wokół natury i sąsiedzkiej współpracy. W planie są warsztaty z zielarzem, budowa budek lęgowych i hoteli dla zapylaczy, wymiana roślin między mieszkańcami oraz piknik wakacyjny. To propozycje proste, ale właśnie przez tę prostotę mocno osadzone w codzienności.

Ząbkowice dostaną zestaw działań bardziej twórczych i technicznych zarazem. Pojawi się „Mural Pokoleń”, szklana biżuteria, serwis rowerów i spacery badawcze, podczas których będzie można spojrzeć na historię dzielnicy z bliska. Stary Gołonóg ma z kolei postawić na ruch, rękodzieło i nieformalną rozmowę. W programie znalazły się gimnastyka na trawie, warsztaty ceramiczne „Wesołe doniczki” oraz spotkania przy herbacie i spacery, które często bywają najlepszym pretekstem do poznania sąsiadów.

Rewitalizacja ma łączyć diagnozę z codziennym życiem

Samo słowo rewitalizacja bywa nadużywane, ale w miejskich dokumentach oznacza proces znacznie szerszy niż odnowienie elewacji czy uporządkowanie skweru. Chodzi o wyprowadzanie z kryzysu obszarów, które mają problemy społeczne, przestrzenne albo gospodarcze, a jednocześnie skrywają potencjał, z którego da się jeszcze wiele wycisnąć. W Dąbrowie Górniczej to właśnie na tym polega logika Gminnego Programu Rewitalizacji.

Program został przyjęty przez Radę Miejską w lipcu 2025 roku. Wpisano do niego 37 podstawowych przedsięwzięć obejmujących siedem podobszarów: Śródmieście – Reden, Stary Gołonóg, Łączną, Ząbkowice, Strzemieszyce Małe, Zieloną i Pogorię. Jednym z zaplanowanych zadań jest modernizacja Domu Kultury „Ząbkowice”, ale lista jest szersza i obejmuje działania rozpisane na różne poziomy miejskiego życia.

Bez programu nie ma pieniędzy na większe zmiany

Gminny Program Rewitalizacji ma znaczenie także bardzo praktyczne. Daje miastu, stowarzyszeniom, przedsiębiorcom i spółdzielniom mieszkaniowym możliwość ubiegania się o dofinansowanie ze specjalnych funduszy na działania zapisane w programie. Warunek jest prosty, choć dla wielu inwestycji decydujący – przedsięwzięcie musi znaleźć się w GPR i sam program musi figurować w wojewódzkim rejestrze.

To dlatego „Ambasadorzy rewitalizacji” nie są dodatkiem do całego procesu, lecz jego ważnym przedłużeniem. Najpierw trzeba pokazać ludziom sens zmian, później zebrać ich energię i zainteresowanie, a dopiero potem przekuć to w konkretne działania, które mogą zmieniać dzielnice krok po kroku. W mieście, gdzie rewitalizacja ma dotykać nie tylko murów, ale i relacji, taki most między urzędem a mieszkańcami bywa bezcenny.

na podstawie: Urząd Miejski w Dąbrowie Górniczej.