Trzecia kwarta zabrała MKS II zwycięstwo po mocnym początku z Resovią

FOT. Miejski Klub Sportowy Dąbrowa Górnicza
W hali Centrum w Dąbrowie Górniczej MKS II zaczął odważnie, ale mecz wyraźnie złamał się po przerwie. Gospodarze przez dwie kwarty trzymali rzeszowian na dystans, a potem przyszła seria, która odwróciła wszystko w kilka minut. Najbardziej bolał trzeci fragment gry, bo to właśnie wtedy zniknęła przewaga zbudowana na starcie.
- Dobry początek jeszcze dawał nadzieję
- Resovia przejęła mecz w najbardziej bolesnym momencie
Dobry początek jeszcze dawał nadzieję
Dąbrowianie weszli w spotkanie pewnie. Maciej Zabłocki zdobył pierwsze pięć punktów zespołu, a chwilę później Wiktor Kurowski zakończył serię 7:0 efektownym wsadem. Po premierowej kwarcie MKS II prowadził 26:21 i nic nie wskazywało na to, że za moment gra tak mocno się posypie.
W drugiej odsłonie gospodarze jeszcze podkręcili tempo. Marcin Paluch w niespełna trzy minuty dorzucił osiem punktów, a przewaga dąbrowskiego zespołu urosła nawet do 14 oczek. Do przerwy było 47:39 i mecz wciąż wyglądał na taki, który można było kontrolować.
Warto też pamiętać, że jeszcze w grudniu 2025 roku rezerwy MKS-u wygrały w Rzeszowie 99:86. Tamten wieczór należał do zupełnie innego układu sił, a z trójki najskuteczniejszych zawodników z tamtego spotkania w hali Centrum pojawił się tylko Zabłocki.
Resovia przejęła mecz w najbardziej bolesnym momencie
Po zmianie stron dąbrowski zespół jeszcze raz błysnął. Zabłocki skończył akcję z faulami i dodatkowym rzutem, ale to był tylko krótki zryw przed prawdziwym zwrotem. Resovia odpowiedziała serią 17:0, przejęła prowadzenie i zaczęła grać z coraz większą pewnością.
Najwięcej kłopotów sprawiał Kacper Indyk, dobrze znany z gry w Dąbrowie Górniczej w latach 2017–2024. W starciu z MKS-em II zanotował statystyki, które robią wrażenie nawet w statystycznych skrótach meczu.
- Kacper Indyk – 27 punktów i 27 zbiórek
- Adrian Warszawski – 22 punkty
- Ksawery Mrówczyński – 13 punktów
- Grzegorz Ząbczyk – 11 punktów
- Kamil Kubiak – 10 punktów
- Franciszek Jędrzejczyk – 10 punktów
Po trzech kwartach było już 64:53 dla Resovii, a gospodarze mieli przed sobą naprawdę trudne zadanie. W ostatniej części gry MKS II odzyskał trochę skuteczności, ale rozpędzony rywal nie pozwolił wrócić do meczu. Ostatecznie padł wynik 77:99.
Dla dąbrowskiego zespołu to bolesna lekcja, bo dwie pierwsze kwarty pokazały, że przy dobrej organizacji i energii da się narzucić swój rytm. Problem w tym, że w tej lidze nawet krótki zastój potrafi kosztować bardzo dużo.
Statystyki MKS II Dąbrowa Górnicza
- Maciej Zabłocki – 30 punktów
- Marcin Paluch – 10 punktów
- Przemysław Wojdała – 9 punktów
- Robert Misiak – 8 punktów
- Oskar Zieliński – 7 punktów
- Wiktor Kurowski – 6 punktów i 18 zbiórek
- Bartosz Słoka – 4 punkty
- Jan Lulek – 3 punkty
- Kamil Wójciak – 10 asyst
- Brajan Płatek, Dawid Oracz, Kacper Wojtas – bez punktów
Wynik według kwart
- 26:21
- 21:18
- 6:25
- 24:35
MKS II przegrał więc 77:99, choć przez sporą część meczu wynik był jeszcze pod kontrolą gospodarzy. To właśnie trzeci kwarta okazała się momentem, w którym Resovia przechyliła szalę na swoją stronę i już jej nie oddała.
na podstawie: Miejski Klub Sportowy Dąbrowa Górnicza.
Autor: krystian

