MKS zamyka rundę zwycięstwem. Play in zacznie z 9. miejsca

MKS zamyka rundę zwycięstwem. Play in zacznie z 9. miejsca

FOT. MKS Dąbrowa Górnicza

W hali w Dąbrowie Górniczej emocje nie opadały ani na chwilę. MKS i Start Lublin grali na wysokim tempie, a mecz długo trzymał się na cienkiej granicy jednej serii punktów. Ostatecznie gospodarze wygrali 105:100, ale tabela nie ułożyła się po ich myśli – do fazy play in przystąpią z 9. miejsca. To był wieczór, który przyniósł satysfakcję i jednocześnie przypomniał, jak niewiele dzieliło zespół od lepszego ustawienia przed decydującą częścią sezonu.

  • Zespół z Dąbrowy od razu wszedł w mecz, ale Lublin długo nie odpuszczał
  • Montgomery i Muhammad przechylili szalę, gdy mecz znów zrobił się nerwowy
  • Wynik robi wrażenie, ale play in i tak zacznie się od trudniejszej drogi

Zespół z Dąbrowy od razu wszedł w mecz, ale Lublin długo nie odpuszczał

Początek spotkania miał w sobie sporo koszykarskiej szarpaniny. MKS odpowiedział na pierwsze akcje rywali, a ważne punkty zbierali Michał Krasuski, Dale Bonner, Jakub Musiał i Luther Muhammad. W obronie mocny akcent postawił EJ Montgomery, który zatrzymał jedną z ofensywnych prób gości.

Dąbrowianie szybko złapali rytm. Zespół lepiej poruszał się bez piłki, częściej dochodził do rzutów i wygrywał walkę pod tablicami, choć skuteczność nie była jeszcze idealna. W końcówce pierwszej kwarty Start Lublin wykorzystał kilka niepewnych momentów gospodarzy i wyszedł na prowadzenie 27:22.

Druga odsłona zaczęła się od mocnego wejścia MKS. Seria 6:0 natychmiast odwróciła obraz gry, a kolejne akcje – w tym efektowne wejście Martina Peterki zakończone dodatkowym punktem oraz wsad Montgomery’ego – poderwały trybuny. Po pięciu minutach gospodarze prowadzili już dwucyfrowo 43:33. Goście zdołali jednak jeszcze przyhamować ten rozpęd i przed przerwą zmniejszyli straty do sześciu punktów.

Montgomery i Muhammad przechylili szalę, gdy mecz znów zrobił się nerwowy

Po zmianie stron Start nie złożył broni. Michał Krasuski nadal był dla dąbrowskiej defensywy trudnym rywalem, ale MKS odpowiadał skutecznie. Bonner dorzucił akcję 2+1, a Muhammad dołożył kolejne trafienia, które pozwalały utrzymywać kontrolę nad wynikiem.

W trzeciej kwarcie goście kilka razy podchodzili naprawdę blisko. Walczyli o każdą piłkę i nie wyglądali na zespół, który tylko dogrywa sezon. Właśnie wtedy gospodarze najbardziej potrzebowali spokoju i go znaleźli. Dzięki aktywności Muhammad’a oraz pracy wysokich zawodników MKS utrzymał prowadzenie 80:74 przed decydującą częścią meczu.

Czwarta kwarta należała już do Montgomery’ego. Amerykański środkowy zdobył 9 punktów w czterech kolejnych akcjach, a do tego dołożył przechwyt i dwie zbiórki w ataku. To był fragment, który wyraźnie przełamał opór rywali. Dąbrowianie zaczęli grać swobodniej, przyspieszyli i po niespełna siedmiu minutach przekroczyli granicę 100 punktów.

Wynik robi wrażenie, ale play in i tak zacznie się od trudniejszej drogi

Końcówka nie była spokojna. Start również przekroczył setkę, a wynik znowu się otworzył. MKS zachował jednak chłodną głowę i dowiózł zwycięstwo 105:100. To ważny sygnał przed play in, bo drużyna potrafiła wygrać mecz na dużym obciążeniu punktowym i bez pełnego komfortu.

Najwięcej punktów dla MKS zdobyli:

  • EJ Montgomery – 26
  • Luther Muhammad – 21
  • Martin Peterka – 17
  • Adrian Bogucki – 14
  • Dale Bonner – 11

Po stronie Startu wyróżniali się przede wszystkim Quincy Ford i Conner Frankamp, a dobrze punktował także Michał Krasuski. Dla dąbrowskiego zespołu najważniejsze pozostaje jednak coś innego – zwycięstwo na finiszu rundy zasadniczej i świadomość, że w decydującej fazie sezonu trzeba będzie wejść jeszcze mocniej, bo z 9. miejsca łatwej drogi po prostu nie ma.

na podstawie: Miejski Klub Sportowy Dąbrowa Górnicza.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (MKS Dąbrowa Górnicza). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.