Spór o Radę Kobiet. Urząd pokazuje proces krok po kroku

Spór o Radę Kobiet. Urząd pokazuje proces krok po kroku

W Dąbrowie Górniczej wokół Rady Kobiet zrobiło się głośno, ale urząd odpowiada nie emocjami, tylko dokumentami. W oficjalnym stanowisku przekonuje, że od pierwszej rozmowy projekt miał poparcie miasta, a kolejne etapy były konsultowane i publikowane na bieżąco. Najmocniej wybrzmiewa tu jedno – według magistratu nie było ani „pacyfikacji”, ani „kradzieży idei”, tylko praca nad tym, by oddolny pomysł dostał jasne zasady.

  • Od pomysłu do oficjalnego wniosku droga była krótsza, niż sugerują emocje
  • Materiały są publiczne, a konsultacje miały swój rytm
  • Rada Kobiet ma być ciałem doradczym, a nie luźnym stowarzyszeniem

Od pomysłu do oficjalnego wniosku droga była krótsza, niż sugerują emocje

Według przedstawionego stanowiska cała historia zaczęła się we wrześniu 2025 roku, gdy radna Martyna Głowacka wyszła z propozycją powołania Rady Kobiet. Prezydent miasta miał przyjąć ten pomysł życzliwie i od razu poprosić o przygotowanie koncepcji. To ważny szczegół, bo przecina narrację o rzekomej walce o samą ideę.

Kolejny etap nastąpił w marcu 2026 roku. Grupa Inicjatywna przekazała wtedy oficjalny wniosek oraz koncepcję bezpośrednio prezydentowi Marcina Bazylakowi i przewodniczącej Rady Miejskiej Marcie Bobrowskiej-Juroff. Z punktu widzenia urzędu był to moment domknięcia pierwszego etapu, a nie początek sporu.

Materiały są publiczne, a konsultacje miały swój rytm

W stanowisku podkreślono, że pełna historia prac i dokumenty źródłowe są dostępne na miejskiej stronie poświęconej konsultacjom. To istotne dla mieszkańców, bo w takich sprawach nie chodzi tylko o samą ideę, lecz także o to, czy można prześledzić drogę od pomysłu do regulaminu.

Urząd zaznacza również, że w oficjalnym podsumowaniu docenił pracę kobiet zaangażowanych w przygotowanie projektu. Wprost wymieniono szesnastoosobową Grupę Inicjatywną, co ma przeczyć sugestiom, jakoby ich udział został pominięty albo zepchnięty na margines.

Istotne były także rozmowy prowadzone już po złożeniu wniosku. W kwietniu odbyły się dwa spotkania konsultacyjne – 2 i 16 kwietnia. Po nich urząd przygotował dziewięciostronicowe zestawienie uwag, odnosząc się do każdego z postulatów. Według magistratu nie było więc mowy o zamknięciu drzwi przed stroną społeczną, tylko o doprecyzowywaniu zasad.

Rada Kobiet ma być ciałem doradczym, a nie luźnym stowarzyszeniem

Najwięcej emocji budzi sam model działania przyszłej Rady. Urząd przypomina, że to oficjalny organ opiniodawczo-doradczy prezydenta miasta, a nie oddolne stowarzyszenie. Ta różnica ma znaczenie, bo od niej zależą sposób powoływania składu, zakres odpowiedzialności i reguły pracy.

Z przedstawionych założeń wynika, że w Radzie mają znaleźć się przedstawicielki różnych środowisk. Miejsca przewidziano dla:

  1. reprezentantek Młodzieżowej Rady Miasta,
  2. reprezentantek Rady Seniorów,
  3. organizacji pozarządowych,
  4. przedstawicielki Grupy Inicjatywnej,
  5. jednej osoby wskazanej bezpośrednio przez prezydenta.

Reszta składu ma pochodzić z otwartego naboru. Według urzędu 10 z 15 miejsc przeznaczono dla dąbrowianek zgłaszających się w publicznym trybie, a po sprawdzeniu formalnym o wyborze mają zdecydować losowanie podczas Zebrania Wyborczego. Magistrat przekonuje, że to właśnie ma dać przejrzystość i ograniczyć zarzuty o polityczne układanie składu.

W stanowisku odrzucono też sugestie o jakimś „systemie nominacji”. Podkreślono, że zasady są jawne, a regulamin ma zapewnić równy dostęp do udziału w Radzie. Pojawia się również wyjaśnienie dotyczące profili w mediach społecznościowych – kwestie te mają zostać uregulowane już wewnętrznie przez same członkinie po powołaniu organu.

Na końcu urząd przypomina, że osoby z Grupy Inicjatywnej zostały poinformowane o finalnym kształcie projektu 4 maja. I właśnie ten fragment pokazuje sedno całej sprawy: spór nie dotyczy tego, czy Rada Kobiet powstanie, lecz tego, jak ma działać i na jakich zasadach. Miasto apeluje, by w tej debacie opierać się na dokumentach, a nie na emocjach, które – jak podkreśla – mogą bardziej zaszkodzić samej idei niż jej pomóc.

na podstawie: Urząd Miejski Dąbrowa Górnicza.