[KOSZYKÓWKA] King Szczecin za mocny dla MKS Dąbrowa Górnicza – 102:89 w Orlen Basket Lidze

[KOSZYKÓWKA] King Szczecin za mocny dla MKS Dąbrowa Górnicza – 102:89 w Orlen Basket Lidze

W 28. kolejce Orlen Basket Ligi MKS Dąbrowa Górnicza przegrał w Szczecinie z Kingiem 89:102. Goście wracają bez punktów, choć przez moment potrafili złapać kontakt i sprawić, że w Enea Arenie zrobiło się naprawdę nerwowo.

King od razu przejął stery

Od pierwszych minut było widać, że gospodarze chcą narzucić swoje warunki. King rozpoczął od mocnego uderzenia i wygrał pierwszą kwartę 33:29, a MKS odpowiadał punkt za punkt, ale nie potrafił na dłużej zatrzymać rozpędzającej się ofensywy rywali. Szczecinianie grali płynnie, dzielili się piłką i szybko budowali przewagę, która po drugiej kwarcie urosła do 67:53.

To była właśnie ta faza meczu, w której gospodarze pokazali najwięcej jakości w ataku. Do przerwy zespół z Dąbrowy Górniczej był jeszcze w zasięgu, ale King konsekwentnie dokładał kolejne trafienia, a końcówkę pierwszej połowy zamknął rzutami wolnymi Roacha. Po dwóch kwartach różnica była już wyraźna, choć goście nie zamierzali składać broni.

Po stronie MKS-u warto odnotować występ Nemanji Popovicia, który zakończył spotkanie z 23 punktami i trzema blokami. To on najczęściej próbował trzymać dąbrowski zespół przy życiu, zwłaszcza pod koszem, gdzie nie brakowało twardej walki.

Pogoń MKS-u, ale bez pełnego zwrotu

Po zmianie stron obraz meczu zrobił się ciekawszy. Trzecia kwarta padła łupem MKS Dąbrowa Górnicza 22:17, a po efektownym wsadzie Anthony’ego Robertsa po 30 minutach gry na tablicy widniał wynik 84:75. To był moment, w którym goście mogli poczuć, że jeszcze da się wrócić do gry, bo przewaga Kinga stopniała i temperatura spotkania wyraźnie wzrosła.

Nadzieja MKS-u trwała jednak krótko. W czwartej kwarcie dąbrowski zespół zbliżył się nawet na sześć punktów po akcji Jakuba Musiała, ale King szybko odzyskał kontrolę. Gospodarze nie pozwolili, by mecz wymknął im się z rąk, i w końcówce znów zaczęli trafiać tak, jak trzeba. Ostatecznie szczecinianie dowieźli zwycięstwo 102:89.

Patrząc w statystyki, przewaga Kinga była widoczna przede wszystkim w organizacji gry. Gospodarze mieli 29 asyst przy 13 po stronie MKS-u i tylko 7 strat, podczas gdy goście popełnili ich 13. Na tablicach było niemal równo, bo zbiórki wyniosły 31:29 dla Kinga, więc o wszystkim zadecydowały głównie jakość rozegrania, lepsza płynność ataku i większa cierpliwość w kluczowych fragmentach.

Dla MKS Dąbrowa Górnicza to mecz, po którym zostaje niedosyt, bo przez część spotkania można było wierzyć w coś więcej. Zespół z naszego regionu pokazał, że potrafi odpowiedzieć serią i podkręcić tempo, ale w Orlen Basket Lidze sama ambicja nie wystarcza, gdy rywal tak sprawnie rozgrywa piłkę i tak szybko odzyskuje kontrolę nad spotkaniem.

King SzczecinStatystykaMKS Dąbrowa Górnicza
102Punkty89
J. Roach (20)Najlepiej punktującyL. Muhammad (19)
31Zbiórki29
M. Egner (6)Top zbiórkiPeterka Martin (9)
29Asysty13
J. Novak (16)Top asystyL. Muhammad (6)
7Straty13
413PT %32
J. Roach (4)Top 3PTPeterka Martin (2)