[KOSZYKÓWKA] MKS Dąbrowa Górnicza postawił się Legii, ale lider z Warszawy awansował w Orlen Basket Lidze

[KOSZYKÓWKA] MKS Dąbrowa Górnicza postawił się Legii, ale lider z Warszawy awansował w Orlen Basket Lidze

MKS Dąbrowa Górnicza przegrał u siebie z Legią Warszawa 86:98 i to goście zameldowali się w półfinale Orlen Basket Ligi. Dla gospodarzy, którzy przed tym spotkaniem mieli 46 punktów i zajmowali 9. miejsce w tabeli, był to ambitny, ale ostatecznie nieskuteczny bój z liderem rozgrywek, mającym na koncie 52 punkty.

Mocny start MKS, który rozbudził halę w Dąbrowie Górniczej

W czwartkowe popołudnie w hali zrobiło się naprawdę gorąco, bo przy około dwóch tysiącach kibiców MKS wszedł w mecz bez kompleksów. Gospodarze szybko złapali rytm i prowadzili nawet 15:7, co momentalnie podniosło temperaturę na trybunach i dało nadzieję, że ćwierćfinał jeszcze długo będzie żył własnym życiem.

Tyle że Legia nie zamierzała czekać, aż mecz wymknie jej się spod kontroli. Warszawianie spokojnie zaczęli odrabiać straty, a pierwszą kwartę zamknęli już na swoim plusie, 27:23. W Dąbrowie Górniczej można było poczuć, że gospodarze są w stanie odpowiedzieć, ale jednocześnie widać było, jak mocno lider tabeli potrafi docisnąć na dystansie kilku minut.

Legia krok po kroku zamykała mecz

Druga kwarta przyniosła obraz gry, który w sumie najlepiej tłumaczy końcowy wynik. MKS trzymał się blisko, nie odpuszczał w ataku i walczył o każdy punkt, ale Legia cały czas była o pół kroku przed gospodarzami. Wynik tej odsłony, 22:20 dla warszawian, pokazał, że różnica nie była jeszcze rozstrzygająca, lecz przewaga gości zaczynała się powoli cementować.

Po przerwie dąbrowianie nadal szukali sposobu, by złapać kontakt i podkręcić tempo. Trzecia kwarta zakończyła się jednak wynikiem 24:20 dla Legii, a to oznaczało, że każda kolejna próba zbliżenia się do rywala kosztowała MKS coraz więcej energii. Goście grali dojrzalej, lepiej zbierali piłkę i częściej dokładali punkty po dobrze rozegranych akcjach.

Ostatnia kwarta nie przyniosła już zwrotu akcji, na jaki liczyła miejscowa publiczność. MKS jeszcze walczył, jeszcze próbował podrzucić emocje, ale Legia domknęła spotkanie wynikiem 25:23 w czwartej części i całym meczem 98:86. To był taki finisz, który nie pozostawiał wątpliwości, kto ma zagrać dalej, a komu pozostaje żal po odważnym, lecz niespełnionym występie.

Patrząc w liczby, widać wyraźnie, dlaczego to właśnie Legia była tego dnia skuteczniejsza. Goście wygrali zbiórki 41:30, mieli też więcej asyst 26:22, a przy tym popełnili mniej strat, 10 wobec 12 MKS. Również skuteczność rzutów była po ich stronie, 54 do 47 procent, i to w takim meczu robi różnicę.

Dla dąbrowskich kibiców pozostaje więc mieszanka dumy i niedosytu. MKS pokazał charakter, dobrze otworzył spotkanie i przez długi czas trzymał się w grze z zespołem z samego szczytu tabeli, ale lider Orlen Basket Ligi ostatecznie zrobił swoje i po zwycięstwie 98:86 awansował do półfinału.

MKS Dąbrowa GórniczaStatystykaLegia Warszawa
86Punkty98
Peterka Martin (15)Najlepiej punktującyC. Ponsar (21)
30Zbiórki41
Peterka Martin (9)Top zbiórkiC. Ponsar (10)
22Asysty26
D. Bonner (8)Top asystyPluta Andrzej (7)
12Straty10
433PT %42
Gray Justin (3)Top 3PTGraves Jayvon (4)
46Punkty w tabeli52
WLLWLFormaWWWWW