Jedna piłka odwróciła serię. MKS znów stoi przed wielką szansą

Jedna piłka odwróciła serię. MKS znów stoi przed wielką szansą

Jedna akcja wystarczyła, by ćwierćfinał play off znów zrobił się gorący. MKS Dąbrowa Górnicza po nerwowej końcówce pokonał Legię Warszawa 92:91 i wrócił do serii z wynikiem 2:1. Teraz stawka jest już bardzo prosta – kolejny krok może otworzyć drogę do półfinału, a w takich meczach atmosfera z trybun bywa równie ważna jak rzut za trzy. W hali Centrum to właśnie hałas kibiców potrafi zmienić ciężar całego wieczoru.

  • Mecz, w którym przewaga znikała szybciej niż rosła
  • Trenerzy czytają ten wieczór jak ostrzeżenie
  • Hala Centrum szykuje się na kolejny gorący wieczór

Mecz, w którym przewaga znikała szybciej niż rosła

Wtorkowe spotkanie miało wszystko, co w koszykówce najbardziej elektryzuje: zmiany prowadzenia, pogoń za wynikiem i końcówkę, w której każdy błąd ważył podwójnie. Legia potrafiła odskoczyć nawet na 14 punktów, ale MKS nie wypuścił tego meczu z rąk. Gospodarze krok po kroku skracali dystans, a rywal raz po raz musiał zaczynać budowanie przewagi od nowa.

W samej końcówce ważne rzuty trafiali kolejno EJ Montgomery i Marcin Piechowicz, a odpowiedź przyszła po stronie warszawskiej. Jeszcze przed ostatnim gwizdkiem wynik trzymał w napięciu do samego końca, bo po akcjach DJ Brewtona i Luthera Muhammada różnica była minimalna. Ostatecznie dąbrowski zespół dopiął swego i wygrał jednym punktem.

Najwięcej dla MKS punktował Jakub Musiał – zakończył mecz z 18 punktami i 2 zbiórkami. Po stronie Legii najskuteczniejszy był DJ Brewton, autor 19 punktów i 5 asyst.

Trenerzy czytają ten wieczór jak ostrzeżenie

Po takim meczu łatwo o wielkie słowa, ale trenerzy obu zespołów mówili przede wszystkim o konkretach. Artur Gronek nie ukrywał, że jego drużyna długo nie wyglądała najlepiej w obronie, a dopiero później złapała rytm. Podkreślił też znaczenie trybun, które – jak zaznaczył – bardzo pomogły zespołowi.

„To był ciężki mecz” – mówił trener MKS Artur Gronek.

Dodał również, że koszykówka na tym poziomie często zamienia się w serię krótszych zrywów i trzeba umieć przetrwać słabszy fragment. Z jego wypowiedzi wybrzmiała jeszcze jedna rzecz: drużyna wykonała ogrom pracy przez ostatnie miesiące i nie chciałaby oddać serii bez walki.

Po drugiej stronie Heiko Rannula widział spotkanie jako bolesną lekcję. Zwracał uwagę na zbyt miękki początek, straty i pasywność przeciwko strefie w kluczowym fragmencie meczu. W jego ocenie Legia oddała rywalowi zbyt dużo przestrzeni, kiedy miała już wypracowaną przewagę.

„To dobra lekcja dla nas” – stwierdził trener Legii.

Hala Centrum szykuje się na kolejny gorący wieczór

Wtorkowy doping pokazał, że w tym ćwierćfinale publiczność nie jest jedynie tłem. Głośne wsparcie z trybun pomogło MKS-owi wrócić do gry, a teraz klub liczy na to samo przy następnym starciu. Dla gospodarzy to szansa, by doprowadzić serię do stanu 2:2 i przenieść rywalizację do decydującego meczu w Warszawie .

Warto zapamiętać najważniejsze informacje organizacyjne:

  • początek spotkania – godz. 18.00,
  • uczniowie z ważną legitymacją szkolną mogą odebrać bezpłatną wejściówkę między 16.30 a 17.00,
  • bilety w kasie hali Centrum będą droższe o 10 zł niż te kupione online.

Przy takiej stawce trudno spodziewać się spokojnego wieczoru. To będzie mecz, w którym liczyć się może każdy zbiórka, każdy faul i każdy głośniejszy moment z trybun.

na podstawie: Urząd Miejski w Dąbrowie Górniczej.