MKS zaskoczył w Sopocie i wrócił z wygraną nad faworytem

3 min czytania
MKS zaskoczył w Sopocie i wrócił z wygraną nad faworytem

Na parkiecie w Sopocie to dąbrowski MKS od pierwszych minut wyglądał jak drużyna pewniejsza i dojrzalsza. Trefl, czyli faworyt tego starcia, długo nie potrafił złapać właściwego rytmu, a przewaga gości rosła z każdą kwartą. Ostateczny wynik 100:77 nie był przypadkiem – to był mecz, w którym zespół z Dąbrowy Górniczej kontrolował wydarzenia niemal od startu do końca.

  • Dąbrowianie ustawili spotkanie po swojemu już w pierwszej części
  • Luther Muhammad znów był twarzą dąbrowskiej ofensywy
  • Tabela przypomina, że każdy kolejny mecz ma teraz wagę

Dąbrowianie ustawili spotkanie po swojemu już w pierwszej części

W piątek MKS pojechał na Wybrzeże i od razu wszedł w mecz bez kompleksów. Zamiast czekać na ruch gospodarzy, sam dyktował tempo, grał odważnie w ataku i nie pozwalał sopocianom odetchnąć. Już po pierwszej kwarcie dąbrowianie byli na prowadzeniu, a później tylko je powiększali. W szczytowym momencie różnica urosła do 28 punktów, co najlepiej pokazuje, jak mocno Trefl został przyciśnięty do parkietu.

Wynik kwart mówi właściwie wszystko o przebiegu spotkania: 20:27, 15:21, 18:15, 24:37. MKS wygrał trzy z czterech części meczu, a w tej ostatniej dołożył jeszcze mocne uderzenie, które rozwiało wszelkie wątpliwości. Taki styl gry jest dla dąbrowskiego zespołu ważny nie tylko z perspektywy tabeli – daje też sygnał, że drużyna potrafi wygrać nie tylko u siebie, ale również na trudnym terenie.

Luther Muhammad znów był twarzą dąbrowskiej ofensywy

Najwięcej punktów dla MKS zdobył Luther Muhammad, który zakończył spotkanie z dorobkiem 27 oczek, czterech zbiórek i czterech asyst. Tuż za nim znalazł się Dale Bonner z 23 punktami, a solidne wsparcie dołożyli także Ronald Curry Jr. i Adrian Bogucki. Właśnie ta równowaga w ataku sprawiła, że Trefl nie mógł skupić się tylko na jednym zagrożeniu.

Dla Muhamada to kolejny mocny występ po wcześniejszym meczu z Dzikami Warszawa , kiedy poprowadził MKS do pewnego zwycięstwa i zebrał tytuł MVP kolejki po zdobyciu 33 punktów. Dwa tak mocne występy z rzędu pokazują, że Amerykanin trafił z formą w bardzo dobrym momencie sezonu. W Sopocie po stronie Trefla najwięcej dał Kasper Suurorg, który zakończył spotkanie z 18 punktami i trzema asystami, ale to było za mało, by odwrócić losy rywalizacji.

Tabela przypomina, że każdy kolejny mecz ma teraz wagę

Po 23 rozegranych spotkaniach MKS zajmuje dziesiąte miejsce w Orlen Basket Lidze. To pozycja, która nie daje spokoju, ale po takim występie w Sopocie widać, że dąbrowski zespół trzyma się w grze i potrafi punktować także z mocniejszymi rywalami. W lidze, gdzie kilka udanych meczów potrafi przesunąć drużynę o kilka miejsc, taka seria ma znaczenie większe, niż pokazuje sam jeden wynik.

Następny sprawdzian czeka 26 marca, kiedy MKS zagra na wyjeździe z Górnikiem Wałbrzych . Po dwóch pewnych zwycięstwach z rzędu drużyna jedzie tam z wyraźnie lepszym nastrojem, ale też z obowiązkiem potwierdzenia, że wygrana w Sopocie nie była jednorazowym zrywem.

na podstawie: UM Dąbrowa Górnicza.

Autor: krystian