Wpadł po narkotykach za kierownicą - w domu trzymał plantację i kilogram suszu

2 min czytania
Wpadł po narkotykach za kierownicą - w domu trzymał plantację i kilogram suszu

FOT. Policja Dąbrowa Górnicza

Kontrola drogowa wywróciła sprawę do góry nogami. 48-letni mieszkaniec Dąbrowy Górniczej jechał pod wpływem narkotyków, a po wejściu dąbrowskich kryminalnych na jedną z posesji w Będzinie wyszła na jaw uprawa konopi indyjskich. Policjanci zabezpieczyli ponad 50 krzewów, ponad kilogram gotowej marihuany i kolejne środki odurzające.

Do zatrzymania doszło po kontroli drogowej, podczas której wyszło na jaw, że kierujący jest pod wpływem narkotyków. To uruchomiło działania kryminalnych z Dąbrowy Górniczej, którzy zaczęli sprawdzać, gdzie mężczyzna mógł prowadzić nielegalną działalność.

Śledczy trafili na trop prowadzący do zabudowań na terenie jednej z posesji w Będzinie . Podczas przeszukania znaleźli uprawę konopi indyjskich prowadzoną w specjalnie przygotowanych warunkach, które pozwalały na szybki wzrost roślin. W sumie zabezpieczyli ponad 50 krzewów.

Na miejscu policjanci odkryli też sprzęt służący do produkcji i przetwarzania środków odurzających, ponad kilogram gotowego suszu marihuany oraz kilkadziesiąt gramów innych substancji, w tym najprawdopodobniej grzybów halucynogennych. Wszystko ma teraz przejść dalsze specjalistyczne badania.

48-latek trafił do policyjnego aresztu, a zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie mu zarzutów dotyczących kierowania pojazdem pod wpływem środków odurzających, posiadania znacznych ilości narkotyków oraz prowadzenia uprawy konopi indyjskich. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o tymczasowym areszcie na 3 miesiące.

W świetle Kodeksu karnego i przepisów narkotykowych za taki zestaw czynów grozi mu wymierzona kara nawet do 10 lat więzienia. To sprawa, która zaczęła się od rutynowej kontroli, a po chwili odsłoniła cały narkotykowy magazyn ukryty pod Będzinem.

na podstawie: Policja Dąbrowa Górnicza.

Autor: krystian