MKS II przegrał w Bielsku-Białej, ale sezon zamknął z ważnym sygnałem dla drużyny

3 min czytania
MKS II przegrał w Bielsku-Białej, ale sezon zamknął z ważnym sygnałem dla drużyny

FOT. MKS Dąbrowa Górnicza

Na parkiecie hali Victoria długo było widać zacięcie, choć wynik szybko zaczął uciekać dąbrowianom. MKS II Dąbrowa Górnicza zakończył rywalizację w 2. Lidze wyjazdowym starciem z Basket Hills Bielsko-Biała i wraca z porażką 90:128. W tym meczu nie zabrakło momentów dobrego grania, ale gospodarze wykorzystali szeroką rotację i z czasem całkowicie przejęli kontrolę.

  • Dobra odpowiedź na początku nie wystarczyła, gdy Basket Hills przyspieszył
  • Trzecia kwarta jeszcze trzymała wynik, ale końcówka należała już do ławki gospodarzy

Dobra odpowiedź na początku nie wystarczyła, gdy Basket Hills przyspieszył

Początek spotkania dawał jeszcze nadzieję na bardziej wyrównany przebieg. Dąbrowianie trafili trójkę za sprawą Nikodema Woźnego, a pod koszem aktywnie pracował Wiktor Kurowski. Po kilku minutach obraz gry zaczął się jednak zmieniać. Gospodarze złapali rytm, odpalili serię 7:0, a potem dołożyli kolejne punktowe uderzenie, tym razem już znacznie mocniejsze.

Po pierwszej kwarcie Basket Hills prowadził 36:18, a przed przerwą przewaga tylko rosła. MKS II próbował odpowiadać fragmentami gry, w których akcje kończyły się skutecznie po obu stronach parkietu, ale to bielszczanie narzucali tempo. Do szatni schodzili z wynikiem 63:40 i jasnym sygnałem, że dąbrowian czeka bardzo trudna druga połowa.

Warto przypomnieć, że w pierwszym meczu tych drużyn również lepszy był Basket Hills, choć tam rozstrzygnięcie przyszło dopiero po dogrywce i przy wyniku 106:99. Tym razem napięcia było mniej, za to różnica klas w końcowych minutach okazała się wyraźna.

Trzecia kwarta jeszcze trzymała wynik, ale końcówka należała już do ławki gospodarzy

Po zmianie stron MKS II pokazał charakter. Trzecia kwarta zaczęła się przechwytem i efektownym wsadem Nikodema Woźnego, a dąbrowski zespół próbował wrócić do gry poprzez rzuty z dystansu. Trafiali Wiktor Kurowski i Maciej Zabłocki, a swoje dokładali także Robert Misiak i Marcin Paluch. Ten fragment meczu dąbrowianie nawet wygrali 31:28, co dawało jeszcze nadzieję, że spotkanie nie wymknie się całkiem spod kontroli.

Ostatnia odsłona pokazała jednak, jak dużo dała Basket Hills szeroka rotacja. Gospodarze zdobyli aż 62 punkty z ławki, grali bardzo szybko i bezlitośnie wykorzystywali przewagę pod koszem. Zmęczenie po stronie MKS II było coraz bardziej widoczne, a wynik zaczął rosnąć w tempie, którego dąbrowianie nie byli już w stanie zatrzymać.

Końcowe 128:90 zamknęło sezon w 2. Lidze, ale nie wszystko w tym meczu wyglądało źle z perspektywy MKS II. Widać było, że drużyna potrafi szukać odpowiedzi nawet wtedy, gdy rywal przejmuje inicjatywę. Najmocniej punktowo wyróżnili się:

  • Wiktor Kurowski – 31 pkt, 12 zbiórek
  • Maciej Zabłocki – 26 pkt
  • Robert Misiak – 15 pkt
  • Marcin Paluch – 8 pkt
  • Nikodem Woźny – 5 pkt
  • Brajan Płatek – 5 pkt

Po stronie Basket Hills najwięcej punktów zdobył Robert Kozaczka – 20, a w zespole z Bielska-Białej dobrze rozkładało się niemal całe obciążenie ofensywne. Właśnie ta różnica, szeroka ławka i konsekwencja w szybkim ataku, przesądziły o wyraźnym zwycięstwie gospodarzy.

na podstawie: MKS Dąbrowa Górnicza.

Autor: krystian