[KOSZYKÓWKA] MKS Dąbrowa Górnicza rozbił Energa Trefl Sopot 100:77 w Orlen Basket Lidze

3 min czytania
[KOSZYKÓWKA] MKS Dąbrowa Górnicza rozbił Energa Trefl Sopot 100:77 w Orlen Basket Lidze

MKS Dąbrowa Górnicza wygrał w Sopocie 100:77 i zrobił bardzo mocny krok w kontekście tabeli 23. kolejki Orlen Basket Ligi. Goście, którzy przed spotkaniem mieli 35 punktów i zajmowali 6. miejsce, ograli wicelidera z 37 punktami, a wynik sam w sobie mówi wszystko o skali tej niespodzianki.

Mocny start gości i sygnał, że Dąbrowa nie przyjechała się tylko bronić

To był mecz z dużą otoczką. Starcie w Sopocie, rozegrane w ramach Mecz Kaszubski, przyciągnęło na trybuny rekordowe 9,5 tysiąca widzów, a wśród nich nie brakowało też uczniów z regionu. W takiej atmosferze Energa Trefl liczyła pewnie na kontrolę od pierwszych minut, ale to MKS szybko pokazał, że przyjechał po coś więcej niż tylko solidny występ.

Pierwsza kwarta ustawiła ton całego wieczoru. Goście zaczęli od prowadzenia 27:20 i od razu narzucili gospodarzom swoje tempo. Dąbrowianie byli konsekwentni, dobrze dzielili piłkę i nie pękli pod presją głośnej hali. Trefl próbował odpowiadać, ale już po dziesięciu minutach musiał gonić.

W drugiej kwarcie przewaga MKS-u tylko urosła. Wynik tej części to 21:15 dla gości, a na przerwę zespół z Dąbrowy Górniczej schodził przy stanie 48:35. To była różnica, która dawała komfort i pozwalała spokojnie kontrolować przebieg meczu, choć z pewnością nikt w obozie MKS-u nie zamierzał na tym poprzestać.

Trzecia kwarta dała Treflowi nadzieję, ale końcówka należała już wyłącznie do MKS-u

Po zmianie stron gospodarze spróbowali wrócić do gry. Trzecia kwarta była ich najlepszym fragmentem, wygrali ją 18:15 i trochę podkręcili emocje w hali. Po 30 minutach było 63:53 dla MKS-u, więc wciąż nic jeszcze nie było przesądzone, ale Trefl zdołał przynajmniej zatrzymać rozpęd rywali.

Nadzieje gospodarzy szybko jednak zgasły w czwartej części. To właśnie wtedy dąbrowianie wrzucili najwyższy bieg i zamknęli mecz z dużym przytupem. Wynik kwarty 37:24 nie zostawia złudzeń – MKS nie tylko utrzymał przewagę, ale jeszcze ją bezlitośnie powiększył. Przy takiej serii sopocianie nie mieli już argumentów, a końcowe 100:77 wygląda jak pełne potwierdzenie dominacji gości w najważniejszych momentach.

Statystyki też pokazują, skąd wzięła się ta wygrana. MKS wygrał walkę na tablicach 41:22 i minimalnie lepiej wyglądał w asystach 23:22, a straty obu zespołów były niemal równe. Trefl miał nawet lepszą skuteczność rzutów z gry, ale to goście byli zespołem bardziej kompletnym i skuteczniejszym tam, gdzie rozstrzygają się takie mecze – w kontakcie, na zbiórkach i w końcówce, gdy trzeba postawić kropkę nad i.

Dla kibiców z Dąbrowy Górniczej to wieczór, który może cieszyć podwójnie. Wyjazd do wicelidera i zwycięstwo różnicą 23 punktów to jasny sygnał, że MKS wciąż liczy się w górnej części tabeli i potrafi wygrywać na bardzo trudnym terenie.

Energa Trefl SopotStatystykaMKS Dąbrowa Górnicza
77Punkty100
K. Suurorg (18)Najlepiej punktującyL. Muhammad (27)
22Zbiórki41
Cowels Raymond (4)Top zbiórkiE. Montgomery JR (9)
22Asysty23
Scruggs Paul (6)Top asystyMusial Jakub (6)
15Straty16
223PT %45
K. Suurorg (2)Top 3PTD. Bonner (4)
37Punkty w tabeli35
LLWWWFormaWWLWL

Autor: redakcja sportowa dabrowski24.pl