MKS walczył do końca. Legia zamknęła serię i awansowała dalej

MKS walczył do końca. Legia zamknęła serię i awansowała dalej

W hali „Centrum” znowu było głośno, nerwowo i blisko emocji, ale końcówka należała do Legii Warszawa. Dąbrowscy koszykarze jeszcze próbowali odwrócić losy spotkania, jednak rywale utrzymali kontrolę i wygrali 98:86. Tym samym seria ćwierćfinałowa dobiegła końca, a MKS po trzeciej porażce żegna się z play off. Sezon nie kończy się jednak dla dąbrowskiej drużyny w cieniu rozczarowania – to był czas, który można zapisać po stronie udanych.

  • Legia trzymała mecz w rękach, ale MKS nie odpuszczał ani na chwilę
  • Trenerzy po meczu mówili o charakterze i emocjach, które ważyły tyle co punkty

Legia trzymała mecz w rękach, ale MKS nie odpuszczał ani na chwilę

Przez większość czwartkowego spotkania warszawianie grali tak, jak przystało na zespół z pierwszego miejsca po sezonie zasadniczym. Prowadzili, uspokajali tempo, a w pewnym momencie odskoczyli nawet na 15 punktów. Nie był to jednak wieczór bez odpowiedzi ze strony gospodarzy. MKS kilka razy zmniejszał stratę i sprawiał, że mecz pozostawał żywy aż do ostatnich fragmentów.

To właśnie ten rytm – nacisk, odpowiedź, kolejna próba – nadawał starciu w hali „Centrum” intensywność. Dąbrowska drużyna nie złożyła broni, ale ostatecznie większa skuteczność Legii przesądziła o wyniku. Goście wygrali 98:86 i przypieczętowali awans do półfinału.

Najskuteczniejszym graczem Legii był Carl Ponsar, który zakończył mecz z 21 punktami, 10 zbiórkami i 4 asystami. Po stronie MKS po 15 punktów zapisali przy swoim nazwisku Martin Peterka, Jakub Musiał i Luther Muhammad.

Trenerzy po meczu mówili o charakterze i emocjach, które ważyły tyle co punkty

Po spotkaniu szkoleniowiec Legii Heiko Rannula nie ukrywał uznania dla rywala. Z jego wypowiedzi wybrzmiewało przede wszystkim to, że seria wcale nie była dla warszawian łatwym spacerem.

– Można mówić tylko same dobre rzeczy o zespole z Dąbrowy Górniczej. Tak jak w poprzednich meczach, zaczęli z bardzo dobrą energią. Wykorzystywali nasze słabsze momenty, byli trudnym rywalem – powiedział trener Legii, Heiko Rannula.

Dodał też, że jego drużyna w kilku momentach nie radziła sobie z emocjami, ale najważniejszy cel został osiągnięty. To ma być dopiero pierwszy krok, a przed półfinałem sztab chce wyciągnąć wnioski z wymagającej serii.

Po drugiej stronie wyraźnie brzmiała wdzięczność i uznanie dla własnego zespołu oraz kibiców. Artur Gronek podkreślał, że dąbrowscy zawodnicy dali z siebie wszystko i mają powody do dumy.

– Dziękujemy kibicom za to, że przyszli nas wspierać. Mocno nam pomogli w tych play offach. Każdy z zawodników może być z siebie dumny. Dali z siebie wszystko – powiedział trener MKS, Artur Gronek.

W jego słowach wyraźnie przebijała też myśl, że mimo zakończenia przygody w ćwierćfinale ten sezon nie zamyka się w jednym przegranym meczu. Dla dąbrowskiej drużyny to był czas solidnej pracy, charakteru i koszykówki, która w starciu z faworytem potrafiła trzymać tempo przez długie minuty. Kibice dostali serię pełną napięcia, a MKS – mimo porażki – zostawił po sobie dobre wrażenie.

na podstawie: Urząd Miejski w Dąbrowie Górniczej.