Dąbrowscy policjanci wrócili do pamięci miasta podczas uroczystości na Gołonogu

Dąbrowscy policjanci wrócili do pamięci miasta podczas uroczystości na Gołonogu

FOT. Urząd Miejski w Dąbrowie Górniczej

Na dwóch dąbrowskich miejscach pamięci znów zrobiło się cicho, uroczyście i bardzo konkretnie. Pod skwerem w rejonie dawnego Ekonomika oraz przy obelisku na Górce Gołonoskiej oddano hołd policjantom z Dąbrowy Górniczej, którzy wiosną 1940 roku zostali zamordowani na Wschodzie. W tych gestach nie chodziło o samą ceremonię, ale o przywrócenie nazwiskom i służbie należnego miejsca w miejskiej pamięci.

  • Kwiaty, mundury i pamięć, która nie zeszła z pierwszego planu
  • Wszystko zaczęło się od 17 września 1939 roku
  • Decyzja z 5 marca i śmierć wiosną 1940 roku

Kwiaty, mundury i pamięć, która nie zeszła z pierwszego planu

W uroczystościach przygotowanych przez Muzeum Miejskie „Sztygarka” wzięli udział przedstawiciele władz, policji i organizacji społecznych. Kwiaty pod pomnikiem złożyli wiceprezydent Dąbrowy Górniczej Damian Rutkowski, Komendant Miejski Policji w Dąbrowie Górniczej insp. Jacek Kurdybelski oraz senator RP Beata Małecka-Libera. Pamięć zamordowanych uczcili też członkowie Stowarzyszenia Towarzystwo Przyjaciół Dąbrowy Górniczej i motocykliści ze Stowarzyszenia Międzynarodowy Rajd Katyński.

Szczególny ciężar wydarzeniu nadała obecność uczniów z klas mundurowych III LO im. Generała Władysława Andersa w Dąbrowie Górniczej. To właśnie oni zadbali o godną oprawę honorową, dzięki czemu ceremonia nabrała nie tylko oficjalnego, ale też wychowawczego wymiaru. Taka obecność młodych ludzi przy miejscach pamięci sprawia, że historia nie zostaje zamknięta w podręczniku.

Wszystko zaczęło się od 17 września 1939 roku

Podczas modlitwy i składania kwiatów przypomniano wydarzenia, które poprzedziły zbrodnię katyńską. Jej dramatyczny początek wyznaczył 17 września 1939 roku, gdy Związek Radziecki zaatakował Polskę walczącą już wtedy z niemiecką agresją. Do niewoli trafiło wówczas ponad 200 tysięcy polskich żołnierzy.

W większości szeregowych szybko zwolniono, ale oficerowie i przedstawiciele służb państwowych zostali zatrzymani. Wśród nich znaleźli się policjanci, żandarmi i funkcjonariusze Służby Więziennej. Dla nich jednym z głównych miejsc odosobnienia stał się Ostaszków, gdzie więziono 6300 osób. To właśnie tam zaczął się finał, który później przyszedł w postaci egzekucji.

Decyzja z 5 marca i śmierć wiosną 1940 roku

Los jeńców przesądzono 5 marca 1940 roku, kiedy Biuro Polityczne z Józefem Stalinem na czele zatwierdziło wniosek szefa NKWD Ławrientija Berii o rozstrzelaniu polskich więźniów. Egzekucje przeprowadzono w kwietniu i maju 1940 roku w Smoleńsku, Kalininie i Charkowie.

W tych miejscach zamordowano strzałem w tył głowy 14 514 oficerów Wojska Polskiego i innych służb mundurowych. Do tego doszło jeszcze 7 305 obywateli polskich przetrzymywanych w radzieckich więzieniach. Właśnie dlatego uroczystości w Dąbrowie Górniczej nie są tylko wspomnieniem jednego tragicznego epizodu, ale przypomnieniem całego systemu przemocy, który odebrał życie tysiącom ludzi służących państwu.

na podstawie: UM Dąbrowa Górnicza.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Dąbrowie Górniczej). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.